Córka żyje dzięki Orkiestrze. Urodziła się jako wcześniak i doskonale znamy wagę i moc tego czerwonego serduszka. Teraz po raz 10ty wraz z moimi dziećmi rozdajemy własnoręcznie robione pierniczki, uśmiechy i zbieramy do puszek, aby potrzebne aparaty i sprzęty po prostu były dostępne, aby każdy w razie potrzeby uzyskał pomoc.