tvnpix
Foto: Tomasz Białobrzeski

"Zaprzyjaźnił się z krowami", "myślałem, że to makieta". Spotkanie z żubrem

W wielkanocne popołudnie na pana Tomasza czekał niecodzienny widok. Jadąc jedną z pomorskich dróg napotkał na dorodnego żubra, spokojnie pasącego się przy szosie. Jak się okazało, zwierz jest dobrze znany leśnikom, którzy dbali o niego w czasie mrozów. Zdjęcia z miejscowości Bargędzino otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Reporter 24 powiedział, że na zwierzaka trafił w Niedzielę Wielkanocną około godziny 17.30.

- Pojechaliśmy do Łeby na spacer. Po drodze minęliśmy, jak mi się wydawało, makietę żubra. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że moja makieta się rusza. Był to prawdziwy zwierzak. Prawdziwy wielkanocny zajączek - śmiał się Reporter 24.

- Inni kierowcy przejeżdżali obok. Parę osób zatrzymało się, żubr wzbudzał zainteresowanie, ale nic sobie z tego nie robił. Pasł się spokojnie około 25 metrów od drogi - powiedział pan Tomasz.

"Łut szczęścia"

Jak dodał, taki widok jest rzadkością. - 40 lat mieszkam w tych stronach, nigdy jeszcze żubra nie widziałem, w takich okolicznościach i tak blisko. To prawdziwy łut szczęścia - cieszył się internauta. - Szukałem w internecie informacji o tym konkretnym żubrze, wygląda na to, że to znany przez leśników w tych obszarach osobnik. W naszych terenach jest chyba jedynym przedstawicielem swojego gatunku. W końcu Pomorze to nie Bieszczady - powiedział.

Alicja Kąckowska z Nadleśnictwa Lębork potwierdziła słowa internauty mówiąc, że leśnicy znają żubra. - Obserwujemy go od października zeszłego roku. Prawdopodobnie odłączył się od stada z okolic Drawska Pomorskiego, przyszedł w okolice Bargędzina i zadomowił się tutaj - powiedziała rzeczniczka. - To żubr w sile wieku, dorosły. Pasie się często na polach. Podczas mrozów dokarmialiśmy go - dodała.

"Zaprzyjaźnił się z krowami"

Według informacji Nadleśnictwa Lębork, żubr spod Bargędzina wiedzie samotnicze życie, chociaż zaprzyjaźnił się z okolicznymi krowami. - W zeszłym roku dołączył do stada krów, które pasło się w okolicy. To gatunki pokrewne, stąd pewnie jego decyzja. Był z nimi parę tygodni, potem odłączył się i tak funkcjonuje na co dzień, sam - powiedziała Alicja Kąckowska.

 

Autor: jw/ak

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.