Jechał autostradą pod prąd. "Sytuacja nienormalna"
Osobowy opel pędził pod prąd autostradą A4 na wysokości zjazdu Tarnów-Mościce (Małopolska). Sytuację nagrał Reporter 24. Teraz nieodpowiedzialnego kierowcy poszukuje policja. Informacje oraz film otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Jak powiedział autor nagrania, sytuacja miała miejsce w piątek przed godziną 12.
- Jak tylko mnie minął, od razu zadzwoniłem na numer 112. Dyspozytorka powiedziała, że przekazuje sprawę policji.
Gdy dojechałem do domu, przejrzałem nagranie i jeszcze raz zadzwoniłem na 112, żeby podać im dokładnie rejestrację - relacjonował pan Krzysztof, który film przesłał również na Kontakt 24.
"Nie wiem, jak długo jeszcze tak jechał"
Tarnowska policja potwierdziła, że otrzymała takie zgłoszenie, jednak kierowcy opla nie udało się odnaleźć.
- Policjanci wysłani na miejsce nie zastali tam kierującego, możliwe, że zdążył zawrócić i pojechał przepisowo. Na nagranie jeszcze oczekujemy – wyjaśnił Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Reporter 24 przyznał, że zdarzenie go zdenerwowało. - To jest sytuacja nienormalna, żeby jechać pod prąd na autostradzie. Ten kierowca stworzył zagrożenie w ruchu. Pierwszy raz w życiu trafiłem na coś takiego, a jeżdżę już wiele lat - podkreślił. - Zniknął mi z oczu za zakrętem, nie wiem, jak długo jeszcze tak jechał - dodał pan Krzysztof.
Autor: wini/ ks / Źródło: TVN24 Kraków
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Katastrofa samolotu F-16 w Radomiu w czasie ćwiczeń do Air Show. Ostatnie sekundy lotu myśliwca i samo zdarzenie zostały uchwycone na nagraniu, które otrzymaliśmy na Kontakt24. W specjalnym wydaniu programu w TVN24 i TVN24+ eksperci wyjaśniali, co mogło się dziać tuż przed tragedią oraz co mogło być jej przyczyną.
Moment katastrofy myśliwca F-16 w Radomiu na nagraniu
Samolot F-16 rozbił się podczas próby do Air Show w Radomiu. Do tragicznego wypadku, w którym zginął pilot, doszło w czwartek wieczorem. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała, że "podjęła już wstępne czynności procesowe".
Katastrofa F-16 przed Air Show w Radomiu
Agresywny mężczyzna zaatakował dwie osoby na stacji metra Marymont. Jedną z nich uderzył w twarz, wobec drugiej kierował groźby. Wcześniej miał też uszkodzić żółty telefon alarmowy, znajdujący się na peronie. Został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty.
Trwa zabezpieczanie hurtowni zniczy w Tarnowie (Małopolska), której pożar przez wiele godzin gasiło około 200 strażaków. Jeszcze w czwartek do pogorzeliska będzie mógł wejść prokurator i policyjni technicy, by szukać przyczyn katastrofy, w której ranny został właściciel hali.
Spłonęła hurtownia zniczy. Wkrótce wejdzie tam prokurator
Szron pojawił się na samochodach w nocy z soboty na niedzielę. Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia dokumentujące przymrozek na Dolnym Śląsku. To nie jedyne ciekawe zjawisko, jakie przyniosła nam pogoda w ciągu ostatniej doby.
Grad, szron i trąby wodne. Sobotnia aura na zdjęciach
W czwartek policjanci z warszawskiego Ursusa odebrali zgłoszenie dotyczące zgonu kobiety. Jej ciało znajdowało się w jednym z budynków na terenie dzielnicy. Na miejscu zatrzymany został 56-letni mężczyzna.
Zwłoki kobiety w mieszkaniu. Jedna osoba zatrzymana
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt 24
Znany z "afery hejterskiej" sędzia miał prowadzić kampera i uderzyć w zaparkowane samochody. Minister sprawiedliwości podjął decyzję o miesięcznej "przerwie sędziego w czynnościach służbowych". W praktyce niewiele to zmienia, bo od ponad roku jest on na zwolnieniu lekarskim. Według informacji przekazanej przez rzeczniczkę Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wynik badania sędziego alkomatem to dwa promile. Pobrano mu krew do badań. W sprawie wszczęto śledztwo.
Kamperem uszkodził dwa auta, za kierownicą sędzia z "afery hejterskiej". Reakcja ministra i śledztwo
Policjanci ewakuowali mieszkańców trzech kamienic na krakowskich Bronowicach po odnalezieniu w jednym z mieszkań arsenału broni i amunicji. Interweniowali po zgłoszeniu od kobiety, która powiedziała, że jej 23-letni syn przyniósł przedmiot przypominający pocisk.
Zgłosiła, że syn przyniósł pocisk, w mieszkaniu miał cały arsenał
Zgłoszenie o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie samolotu było powodem poniedziałkowej akcji służb na krakowskim lotnisku. Jak poinformowała Straż Graniczna, zgłoszenia dokonała załoga samolotu. Po przerwie na lotnisku przywrócono starty i lądowania.