tvnpix

Przeprowadzka świnki Blondynki. "Dożyje tam swoich dni"

Świnka Blondynka, która zyskała sławę medialną za sprawą głośnej ucieczki przed policjantami, w niedzielę zmieniła zagrodę. "Szaloną" i "nieposkromioną" uciekinierką zainteresowali się ekolodzy, którzy postanowili ją wykupić. Do nowego domu, gdzie będzie mieć swój wybieg, Blondynkę zabrali członkowie Fundacji Viva.

Cezary Wyszyński z Fundacji VIVA o dalszych losach Blondynki / TVN24

O zabawie w ganianego z policjantami pisaliśmy w połowie lutego. Od tego czasu sława świnki z Podlasia obiegła cały kraj, dotarła także do ekologów z Fundacji Viva. Ci rozbawieni inteligencją zwierzęcia postanowili je wykupić i zapewnić lepszą przyszłość. Blondynka po przekazaniu właścicielowi 2 tysięcy złotych została zabrana do prowadzonego przez nich schroniska dla zwierząt.

Przeprowadzka

Świnkę ominie los innych przedstawicielek jej gatunku, choć jak przyznawał jej właściciel, żal się z nią rozstawać.

"Jest szalona, nieprzewidywalna, lubi sporty ekstremalne, umie chodzić po drabinie" - wymieniał Wojciech Jotkowski z Kamionki Nowej. Gospodarz ujęty sławą zwierzęcia zdecydował się przyjąć propozycję członków Fundacji.

Zwierzę zostało odebrane przez ekologów w niedzielę i przewiezione do schroniska. "Dołączy do trzech świń w schronisku w Korabiewicach (woj. mazowieckie - red.), które mieszkają tam od lat. Będzie miała swój wybieg, stajnię angielską i dożyje tam swoich dni" - powiedział w rozmowie z TVN24 Cezary Wyszyński z Fundacji Viva.

Wyjątkowa świnka

O Blondynce zrobiło się głośno w lutym, gdy spragnione przygód zwierzę uciekło z zagrody. Świnka ruszyła w Polskę drogą wojewódzką, nie bacząc na jadące tamtędy samochody. Po długiej zabawie w berka z policjantami świnka została odwieziona do schroniska, następnie do właściciela.

Świnka Blondynka nie trafi na talerz / TVN24

Autor: aolsz,ak/jaś,rs