Znów podpalone auta w centrum Warszawy
Minionej nocy w centrum Warszawy podpalono kilka samochodów osobowych. Policjanci przeglądają nagrania z monitoringu, szukając sprawcy bądź sprawców zdarzenia. O sprawie poinformował nas Reporter 24 Dario_Rodrigu.
Przed godziną 1.00 w nocy strażacy otrzymali zgłoszenie o płonących samochodach przy ulicy Oleandrów. "Na miejscu były dwa zastępy straży. Stwierdzono pożar pięciu pojazdów" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 Michał Konopka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. "Wśród zniszczonych samochodów były: Saab Aero, Fiat, Citroen C4, Honda Civic i Ford Focus" - dodał.
Policjanci otrzymali zgłoszenie o siedmiu zniszczonych autach. "Pięć z nich znajdowało się na ul. Oleandrów, dwa pozostałe na Rondzie Jazdy Polskiej" - powiedziała Agnieszka Hamelusz z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I (Śródmieście). Jak dodała, trwa przeglądanie nagrań z monitoringu, by ustalić sprawcę bądź sprawców zdarzenia. Do podobnego zdarzenia doszło w lipcu zeszłego roku. Na ul. Oleandrów podpalono wówczas siedem samochodów.
Autor: kde/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
Na stacji metra Młociny w poniedziałek rano interweniowały służby. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala po tym, jak w ramię uderzył ją fragment rury. Nie ma utrudnień w kursowaniu pociągów.
Z rusztowania w metrze spadła rura i raniła pasażerkę
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Po niedzielnych burzach strażacy interweniowali w Polsce ponad 1600 razy. Najgroźniejsze warunki panowały w południowych i wschodnich regionach kraju. W Białej Podlaskiej silne opady spowodowały zalanie kilku ulic. Niebezpiecznie było także w Małopolsce, gdzie szalał porywisty wiatr.
Ponad 1600 interwencji. Drzewa na pojazdach, ulice pod wodą
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
