Zmiana czasu, pociągi stanęły. Wasze relacje
W nocy z 26 na 27 października cofnęliśmy zegarki o godzinę, przechodząc na czas zimowy. Choć wielu cieszyło się z dodatkowej godziny snu, zmiana ta mogła zakłócić nasz naturalny rytm dobowy. Dla części z nas zmiana czasu oznaczała jednak dłuższy nocny dyżur lub utrudnienie w podróży. Pokażcie nam, jak z uwagi na zmianę czasu upłynęła wam ta godzina.
Przestawienie zegara wpływa na zegar biologiczny. Organizm musi dostosować się do nowego rozkładu dnia, co może powodować zmęczenie, zaburzenia snu i trudności z koncentracją. Tej nocy mogły również wystąpić utrudnienia w podróży. PKP Polskie Linie Kolejowe informowały, że niektóre pociągi kursujące nocą zatrzymają się na godzinny postój na najbliższej stacji, aby utrzymać zgodność z rozkładem. Postój obejmował 12 pociągów PKP Intercity, 2 RegioJet, 4 składy Kolei Mazowieckich, 1 skład Kolei Śląskich, 2 składy SKPL Cargo, 2 składy PKP Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście, 2 składy warszawskiej SKM oraz 1 skład Polregio.
Jak zmiana czasu wpłynęła na Waszą codzienność i podróże? Zapraszamy do przesyłania zdjęć i relacji z tej nocy.
Autorka/Autor:amn/ak
Źródło: Kontakt24
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Wrzesien/Shutterstock
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.