Nie żyje 50-letni mężczyzna, który w nocy z piątku na sobotę przebywał na terenie ogródków działkowych przy ul. Spadzistej w Głogowie (woj. dolnośląskie). Jego ciało znaleziono nad ranem tuż przy palącej się jeszcze altance. O pożarze poinformował nas Reporter 24 - PawlaNews.
Jak poinformował nas dyżurny głogowskiej straży pożarnej, informacja o pożarze altany działkowej dotarła do strażaków około godziny 4.30 nad ranem.
Przybyli na miejsce strażacy, w odległości około dwóch metrów od palącej się konstrukcji, znaleźli nadpalone ciało mężczyzny.
Na miejsce zostali wezwani policjanci i prokurator. Piotr Stroemich z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie poinformował nas, że znane są już personalia nieżyjącego mężczyzny. Wiadomo, że nie miał stałego miejsca zameldowania. Nie był też właścicielem działki.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
