Kierująca Oplem podczas wyjazdu z parkingu nie ustąpiła pierwszeństwa karetce na sygnale i doprowadziła do zderzenia pojazdów w Strykowie (woj. łódzkie). Do szpitala przewieziono lekarkę z ambulansu i 5-letnie dziecko. Ruch na drodze krajowej nr 14 w miejscu wypadku odbywa się już bez zakłóceń. Zdjęcie z miejsca zdarzania zamieścił w serwisie Kontaktu 24 Maciej_Wakczak.
Jak mówiła w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 asp. Kinga Górska z policji w Zgierzu, do zdarzenia doszło około godziny 18. "Kierująca Oplem podczas wyjazdu z parkingu nie zauważyła jadącej na sygnale karetki i nie ustąpiła jej pierwszeństwa" - relacjonowała funkcjonariuszka. Jak dodała, w pojeździe nie było pacjenta (ambulans właśnie po niego jechał).
Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala na badania - lekarka z ambulansu i 5-letnie dziecko podróżujące Oplem. W placówce medycznej na obserwacji pozostawiono tylko dziecko.
Ruch w miejscu wypadku odbywał się wahadłowo. O godz. 21 policja poinformowała nas, że nie ma już utrudnień.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na Osiedlu Górniak w Łodzi doszło do brutalnego gwałtu na młodej kobiecie. Poszkodowana z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować jej życia. Do sprawy zatrzymano mężczyznę.
Brutalny gwałt na młodej kobiecie w Łodzi. Zmarła, osierociła córkę
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
Na hulajnogach, drogą krajową, ze sporą prędkością
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia
Dwie osoby zostały poszkodowane w pożarze mieszkania w Radomiu. Straż pożarna relacjonuje, że płomienie wydostały się z lokalu na dach i elewację bloku. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie z akcji gaśniczej.
Dwie osoby ranne po pożarze. Zniszczone dach i elewacja bloku
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
