Zderzenie trzech aut na A2. Nie żyje reanimowany kierowca
Nie żyje osoba, która była reanimowana po wypadku, do którego doszło na węźle A2 w okolicy miejscowości Wiskitki (woj. mazowieckie). Film z miejsca zdarzenia przesłała na Kontakt 24 @Sandra.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do policji około godziny 16. Na węźle A2 w okolicach miejscowości Wiskitki zderzyły się ze sobą trzy samochody osobowe.
Jak poinformowała nas 24 st.post. Aleksandra Calik, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie, nie żyje osoba, która była reanimowana na miejscu wypadku. "Do szpitala przewieziono rannego kierowcę z innego pojazdu" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że we wszystkich pojazdach byli tylko kierowcy.
Według wstępnych ustaleń policji wynika, że najprawdopodobniej przyczyną wypadku nieprawidłowe wyprzedzanie i nadmierna prędkość jednego z kierowców. "Prawdopodobnie kierowca, który nie żyje był sprawcą tego zdarzenia" - powiedziała Calik. Na miejscu jest prokurator, pod którego nadzorem policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku.
Ruch odbywa się normalnie, jednak jest znacznie spowolniony. Policja kieruje niektórych kierowców na objazd przez teren miasta.
Autor: aolsz/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
