W Łysej Górze (woj. podkarpackie) doszło do zdarzenia lawety i ciągnika rolniczego. Trzy osoby trafiły do szpitala. Informację i zdjęcia ze zdarzenia przesłał na Kontakt 24 portal lysagora.info.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca lawety wyprzedzając ciągnik rolniczy, zauważył, że sam jest wyprzedzany przez samochód osobowy. Nie chcąc zderzyć się z osobówką, odbił w drugą stronę i uderzył w przyczepę ciągnika. Traktor wjechał do rowu, a jego przyczepa i laweta zatrzymały się na jezdni" - informuje Anna Klee z zespołu prasowego KWP w Rzeszowie.
Kierowca lawety i ciągnika oraz 10-letni chłopiec trafili do szpitala. Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.
Autor: mz/dw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
