Zderzenie dwóch aut i paraliż komunikacyjny
Wypadek, do jakiego doszło w poniedziałek po południu na warszawskim Moście Poniatowskiego, kompletnie sparaliżował ruch samochodów i tramwajów. "Tuż przed rondem Waszyngtona samochód dostawczy blokuje tory" - informował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. Tramwaje nie jeździły przez około godzinę. Zdjęcia z miejsca zdarzenia nadesłali do redakcji Kontaktu 24 nasi internauci.
Do wypadku doszło po godzinie 16:00. Samochód marki Lublin jadący w kierunku Wisły, zderzył się ze sportowym Nissanem. "Auto dostawcze przewróciło się na bok. Zablokowany był ruch tramwajowy w kierunku centrum, Gocławka oraz ul. Towarowej" – powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl rzecznik Tramwajów Warszawskich, Michał Powałka.
Na trasie utworzył się gigantyczny korek. "Wszystkie dojazdy do ronda Waszyngtona stoją w korku. Tramwaje stoją na całym moście Poniatowskiego i w al. Zielenieckiej. Zaczyna się też korkować al. Waszyngtona" - relacjonował około godz 17.00 Marcinczak.
Zablokowane były również trzy pasy al. Waszyngtona w kierunku Pragi.
Autor: am//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
