Zderzenie czterech aut na krajowej "7"
65-letni mężczyzna, kierowca volkswagena, został ranny w wyniku zderzenia czterech pojazdów na drodze krajowej nr 7 w Wodzisławiu (woj. świętokrzyskie). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że to on doprowadził do wypadku, po tym, jak zjechał na przeciwległy pas. O wypadku redakcję Kontaktu 24 poinformował @Łukasz.
Jak poinformował asp. Michał Kowalczyk z Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie, do zderzenia na drodze krajowej nr 7 doszło około godziny 8.15.
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca volkswagena caddy, jadącego od strony Krakowa w kierunku Kielc, z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z prawidłowo jadącym peugeotem boxerem, w który z kolei uderzyły dwa kolejne auta. Trwa odblokowywanie drogi” - poinformował rzecznik.
Jak dodał później, w wyniku zderzenia ranny został 65-letni kierowca volkswagena caddy.
"Mężczyzna został zabrany do szpitala" - poinformował. Według informacji podanych wcześniej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w wyniku zderzenia ranne zostały trzy osoby.
Do południa obowiązywał objazd przez centrum Wodzisławia.
Autor: ak/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Trzęsienie ziemi nawiedziło południową Japonię we wtorek. Lokalne media donoszą o poważnych zniszczeniach - zawalonych domach i budynkach użyteczności publicznej. Na miejscu trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Dziesiątki tysięcy bez prądu i wody. "Wstrząsy były tak silne, że nie mogłem się utrzymać"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
