Samochód osobowy zawisł na słupie energetycznym, po tym jak kierująca nim kobieta straciła panowanie nad kierownicą. Kierująca i pasażerka jadące chryslerem miały dużo szczęścia - obie wyszły ze zderzenia bez szwanku. Zdjęcia z kolizji drogowej zamieściło OSP w Jastrowie.
Jak mówił nam dyżurny z KPP w Złotowie, na komendę zgłoszenie o zdarzeniu w miejscowości Ptusza dotarło do 21.30. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że samochód marki Chrysler nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, wypadł z jezdni i wbił się w słup energetyczny" - poinformował policjant.
Samochodem podróżowały dwie kobiety w wieku ok. 40-50 lat. "Nic się im nie stało" - zapewnił dyżurny.
Autor: aj/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
