Zapadł się w fontannę. "Trzeba się bardzo postarać żeby tam wjechać"
W czasie demontażu sceny, na której odbywały się koncerty w Malborku, ciężarówka wjechała na płytę fontanny, a ta nie wytrzymała obciążenia i zapadła się. "Trzeba się bardzo postarać, żeby tam wjechać" - skomentował policjant. Zdjęcie z dzisiejszego zdarzenia zamieścił @Lukasz.
Do zdarzenia doszło kilka minut po godzinie 10. "Samochód ciężarowy przyjechał pod scenę, aby zabrać elementy sceny, na której odbywały się występy w mieście. W pewnym momencie wjechał w znajdującą się na placu fontannę" - powiedział Stanisław Stahn, zastępca naczelnika wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Malborku. Dodał, że nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
Fontanna znajduje się na malborskim deptaku i nie ma bezpośredniego połączenia z jezdnią. "Trzeba się bardzo postarać, żeby tam wjechać" - mówił Stehn.
Zmylił go GPS
To nie pierwszy taki przypadek w Malborku. Dwa lata temu ta sama fontanna została zniszczona w identyczny sposób przez kierowcę samochodu ciężarowego, który wjechał w nią tłumacząc, że "zmyliły go wskazówki GPS". Przez dłuższy czas fontanna była nieczynna, a koszta naprawy pokrył wtedy kierowca.
Autor: aw//bgr
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
