Zalane ulice, drzewa wyrwane z korzeniami
Liczyliśmy na kilka dni wytchnienia od tropikalnych upałów, skończyło się na połamanych drzewach i zalanych ulicach. Przez cały weekend widzowie z województw dolnośląskiego i zachodniopomorskiego informowali nas o skutkach nawałnic, jakie przeszły nad tymi regionami.
Pierwsze sygnały zaczęły nadchodzić z województwa zachodniopomorskiego.
„Mieliśmy do czynienia z prawdziwym oberwaniem chmury, któremu towarzyszył bardzo silny wiatr. Z relacji rodziny wiem, że w wielu miejscowościach pod Koszalinem walące się drzewa pozrywały linie energetyczne, zablokowały drogi" – napisał internauta Dublew.
„Zniszczenia to nie tylko powalone drzewa ale także wybite szyby wystawowe w sklepach, pozrywane dachówki leżące na chodnikach" – napisała Ola z Białogardu.
Na terenie województwa dolnośląskiego najbardziej ucierpiała Nowa Ruda koło Kłodzka. W krótkim czasie niewielki potok płynący przez miejscowość przeobraził się w rwącą rzekę. Woda zalała ulice miasta.
„W ciągu 2 godzin ulewy bardzo wiało, momentami padał grad o średnicy 1 cm. Wylał potok Dzik i zalanych zostało dużo piwnic, domów, nowy market. Podtopione zostały także samochody – napisał Artur Aderek.
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
