Śnieżne zajączki i białe pisanki, których zdjęcia lawinowo otrzymujemy na Kontakt 24, są najlepszym dowodem na to, że nawet w obliczu zimowej Wielkanocy nie tracicie dobrego nastroju. Tegoroczne dekoracje są dostosowane do aury panującej za oknami i sprawiają, że śnieg nie jest już taki straszny.
Zamiast wiosny, kolejny atak zimy. W przeddzień wypraw ze święconką zrobiło się biało. Śniegu spadło spadło tak dużo, że bez problemu można ulepić wielkanocnego bałwana. Padający od rana śnieg zasypał drogi i daje się we znaki kierowcom szykującym się na świąteczne wyjazdy.
Kapryśnie i niezbyt ciepło
Pogoda w Wielkanoc nie będzie nas rozpieszczać. W Wielką Sobotę opady śniegu utrzymają się na północy kraju. Na pozostałych obszarach padać nie powinno, ale będzie pochmurno. Temperatury lekko wzrosną - wyniosą od 1 st. C na Suwalszczyźnie do 4 st. C na Podkarpaciu.
W świąteczną niedzielę prawie w całej Polsce powinno się rozpogodzić. Tylko na południu synoptycy przewidują opady deszczu ze śniegiem. Będzie za to chłodniej niż w poprzednie dni.
Pogodnym niebem w większości kraju mamy się też cieszyć w Poniedziałek Wielkanocny. Jednak mieszkańcy Podkarpacia musza się przygotować na możliwe opady śniegu.
Autor: js/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
