Intensywnie różowe stało się w piątek niebo nad głowami mieszkańców Chorzowa. Ten widok zachwycił Reportera 24, który zdjęcia i nagranie wysłał na Kontakt 24.
Niecodzienny kolor nieba mogli podziwiać mieszkańcy Chorzowa w dzielnicy Batory. Różowa łuna pojawiła się nad miastem w piątek o godzinie 21. To ciekawe zjawisko uchwycił na zdjęciach i nagraniu Reporter 24 Darekpolskachorzów. Niebo przybierało kolory od lekko pomarańczowego aż do intensywnego różu.
Romantyczna kolorystyka
Efekt ten wywołały rozproszone promienie słoneczne, padające pod niewielkim kątem do powierzchni ziemi. Dlatego też krótsze fale niebieskie i fioletowe nie docierają do oka obserwatora patrzącego w kierunku słońca. Największą długość mają fale czerwone i to właśnie je widzimy podczas zachodu słońca.
Dodatkowo promienie słońca są rozpraszane przez chmury i inne pyły zawieszone w powietrzu. Różowa barwa świadczy o tym, że powietrze jest suche, a prawdopodobieństwo opadów deszczu niewielkie.
Zwiastun dobrej pogody
Według ludowych wierzeń, wieczorne niebo prognozowało pogodę na następny dzień. Czerwony kolor obiecywał pogodny dzień, jasnoróżowe niebo świadczyło o suchym powietrzu, czyli o małym prawdopodobieństwie opadów deszczu. Kolor ciemnoczerwony był zwiastunem dużej wilgotności powietrza, czyli dużego prawdopodobieństwa deszczu.
Autor: anw/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wyścigi, drifty, a nawet płatne szkolenia rajdowe od miesiąca odbywają się na zamarzniętym jeziorze Śniardwy w miejscowości Nowe Guty (województwo warmińsko-mazurskie). - W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut. W większości są to rajdy amatorskie - mówi pani Aneta, która wysłała nam nagranie na Kontakt24.
Wyścigi na zamarzniętym jeziorze. "W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut"
W Poznaniu grupa nastolatków została zaatakowana przez zamaskowaną osobę z maczetą. Policjanci ustalili sprawców . Zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono maczetę oraz 14- latka, który również miał swój udział w zajściu.
"Synowi napastnik wymachiwał maczetą bezpośrednio przed twarzą". Zatrzymania
W jednym z mieszkań w Starym Węglińcu (woj. dolnośląskie) znaleziono zwłoki mężczyzny. Na ciele ofiary widoczne były obrażenia. Policja zatrzymała dwie osoby, które mogą mieć związek ze sprawą. Pierwszą informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontak24.
Ciało mężczyzny znalezione w mieszkaniu. Dwie osoby zatrzymane
Samolot linii LOT lecący do Dominikany, musiał zawrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna.
Samolot miał lecieć do Dominikany. Zawrócił z powodu usterki
- Źródło:
- Kontakt24
W sobotę późnym wieczorem, na jednej z ulic Pruszkowa, doszło do pobicia dwóch Ukrainek. Jak twierdzi świadek zdarzenia, brała w nim udział grupa pseudokibiców lokalnej drużyny. Policja poinformowała, że do tej pory zatrzymano cztery osoby. Nie potwierdziła jednak, że w zdarzeniu brali udział pseudokibice.
"Obudziły mnie krzyki i dźwięk rozbijanych szyb". Grupa osób pobiła dwie Ukrainki
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Do niebezpiecznej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym na ulicy Łodygowej. Rogatki były otwarte, na przejazd wjechał kierowca auta osobowego. Wtedy rozległo się trąbienie pociągu. Skład przejechał tamtędy niedługo po tym, jak z torów zjechało auto.
Rogatki otwarte. Przez torowisko przejeżdża auto, zaraz po nim pociąg. Nagranie
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Czytelnicy alarmują w swoich wiadomościach na Kontakt24: brakuje pelletu. Problem, który jest efektem bardzo mroźnej zimy, zauważa także minister energii. Miłosz Motyka nie wyklucza interwencji, jeśli zostaną stwierdzone nieprawidłowości na rynku opału.
W Polkowicach (Dolnośląskie) palił się market spożywczy popularnej sieci. Na miejscu pracowało 25 zastępów straży pożarnej. Dwóch strażaków poślizgnęło się na zamarzniętej wodzie - jeden zwichnął bark, drugi uszkodził kostkę.
Market w ogniu. Dwaj strażacy potrzebowali pomocy medycznej
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
