W drodze do szpitala zmarł kierowca biorący udział w wypadku na drodze ekspresowej S8, na wysokości Rawy Mazowieckiej (woj. łódzkie). Przed południem na trasie w stronę Tomaszowa tir wjechał w samochód osobowy. Pasażer Hondy zmarł na miejscu.
Zdjęcie z miejsca wypadku przysłał nam @Robert.
Do wypadku doszło około godziny 11.
Jak poinformowała nas w południe Karolina Sokołowska z Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej, w samochód osobowy uderzył tir. Oba samochody ścięły sygnalizator świetlny, który uderzył w samochód ciężarowy jadący w kierunku Tomaszowa.
Pasażer Hondy zginął na miejscu, a kierowca tej osobówki doznał bardzo poważnych obrażeń. Ranny został zabrany przez karetkę. Jak powiedziała nam w popołudniowej rozmowie Sokołowska, 21-letni kierowca zmarł w drodze do szpitala.
Trasa S8 po wielu godzinach utrudnień, jest już przejezdna.
Policja bada okoliczności, w jakich doszło do wypadku.
Autor: eg,ak//jaś,tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
