Kierowca nissana almery dachował swoim autem po tym, jak podczas zmiany pasa nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył w tira. Do tej groźnie wyglądającej kolizji doszło we wtorek wieczorem w Łodzi. Film z miejsca zdarzenia zamieścił w serwisie Kontaktu 24 internauta o nicku @GCFT.
Do kolizji doszło po godzinie 17. Nissan almera jechał ul. Pabianicką. "Najprawdopodobniej podczas zmiany pasa ruchu kierowca nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Uderzył w tira, po czym odbił się, zjechał w lewo i dachował" - poinformował nas st. asp. Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Nikt nie odniósł obrażeń. "Kierowca zostanie ukarany mandatem za spowodowanie kolizji" - dodał policjant.
Kierowcy byli trzeźwi. Na czas usunięcia samochodu jeden pas jezdni został wyłączony z ruchu.
Autor: js//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W kopalni miedzi w Lubinie trwa wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsów w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Trzynastu górników jest już bezpiecznych, a siedmiu wciąż przebywa w strefie zagrożenia.
Ewakuacja górników w Lubinie. Siedmiu wciąż jest pod ziemią
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
Na hulajnogach, drogą krajową, ze sporą prędkością
Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne
- Źródło:
- tvn24.pl
Burze, które nawiedziły część kraju w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, przyniosły zniszczenia. Na Ziemi Lubuskiej silny wiatr uszkodził dachy i powalił drzewa. Gradobicie zniszczyło uprawy. Groźnie było też w innych regionach Polski. W Bydgoszczy doszło do zalań w czterech szpitalach.
