Wysoki poziom Warty. Woda wylewa się na ulice
W środę pogoda pozwoliła odpocząć od deszczu, ale mieszkańcy niektórych rejonów Częstochowy nadal jeżdżą po ulicach pełnych wody. W okolicach Starego Miasta, ze względu na wysoki poziom wody w Warcie, wybijają studzienki kanalizacyjne, a na drogach tworzą się rozlewiska. Z sytuacją od samego rana walczą strażacy. Nagranie z podtopionej ulicy zamieścił Reporter24 donwujek.
Problem pojawił się dzisiaj około 5.30."Pod tymi ulicami znajduje się kanał burzowy, który jest pełny po ulewach z ostatnich dni i woda wybija studzienki kanalizacyjne" - tłumaczył dyżurny częstochowskiej straży pożarnej.
Strażak zapewnił, że służby na bieżąco wypompowują wodę i zabezpieczają miejsce. "Robimy co możemy, ale dopóki poziom wody w Warcie się nie obniży, to sytuacja nie ulegnie poprawie" - zapowiedział.
Jak mówił nam w rozmowie kpt. Paweł Liszaj, rzecznik KM PSP w Częstochowie, w związku z nawałnicami, od poniedziałku strażacy w powiecie częstochowskim interweniowali około 200 razy
Autor: aj/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
