Tragiczny wypadek w Poznaniu. Pod krą na stawie w stolicy Wielkopolski znalazła się piątka dzieci. Strażakom udało się szybko wydobyć czwórkę z nich. Ostatnie wyciagnięto kilkadziesiąt minut później. Lekarz stwierdził zgon.
Pierwszą informację otrzymaliśmy telefonicznie od naszego użytkownika. Niedługo potem przysłał nam zdjęcia z miejsca zdarzenia.
Jak informuje Jarosław Kuśmierek z poznańskiej straży pożarnej, do tragedii doszło na Stawie Baczkowskim w okolicy osiedla Kopanina w Poznaniu.
"Piątka dzieci wpadła pod lód. Czwórkę z nich udało się wydostać na brzeg. Ostatnie jest poszukiwane" - mówił TVN24 ok. godz. 15. Pół godziny później straż dodała: "Wydobyto piąte dziecko. Nie ma oznak życia". Potem lekarz stwierdził zgon.
Bawiący się na stawie chłopcy mieli ok. 13 lat.
Akcja ratownicza z udziałem dziewięciu jednostek straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, policji, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i płetwonurków trwała kilkadziesiąt minut.
Autor: //ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".

