Lokatorzy domu wielorodzinnego w Chojnowie (woj. dolnośląskie), w którym w piątek popołudniu doszło do wybuchu mogą wrócić do swoich mieszkań. Okoliczności zdarzenia bada policja. Wiadomo, że w lokalu, w którym doszło do eksplozji znaleziono pojemniki z substancją niewiadomego pochodzenia, prawdopodobnie benzyną. Zatrzymano właściciela mieszkania, który zostanie przesłuchany na komisariacie.
Do wybuchu w domu wielorodzinnym doszło przed godz. 17:00 w Chojnowie - powiedział TVN24 dyżurny dolnośląskiej straży pożarnej. "Później w budynku pojawił się też ogień" - dodał.
Pożar został szybko ugaszony.
30 osób ewakuowano
W wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał, ale strażacy zdecydowali o ewakuacji. "Zniszczenia są duże, pękła jedna ze ścian" - mówił dyżurny.
Na razie nie znane są okoliczności, w jakich doszło do wybuchu. Jak ustalili strażacy, stało się to w mieszkaniu na pierwszym piętrze budynku. W lokalu znaleziono pojemniki z substancją niewiadomego pochodzenia, prawdopodobnie benzyną. Zatrzymano właściciela mieszkania, który zostanie przesłuchany na komisariacie.
Mogą powrócić do swoich domów
Miasto przygotowało noclegi dla ewakuowanych mieszkańców. Jednak po godz. 19:00 inspektor nadzoru budowlanego uznał, że mieszkańcy mogą bezpiecznie powrócić do swoich domów.
Czytaj także na tvn24.pl
Autor: mir, mmt/roody,ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Uwierzyliśmy. I to był błąd - mówią mieszkańcy katowickiego osiedla z programu Mieszkanie Plus. Sprawą zajmuje się prokuratura, a śledztwo dotyczy ponad setki lokatorów i potencjalnie może dotyczyć milionowych kwot. Podobne historie słyszymy dziś z całego kraju. - Nigdy wcześniej w Polsce nie mieliśmy do czynienia z takim problemem - komentuje w rozmowie z TVN24+ adwokat Natan Stalmach.
Do tragicznego pożaru doszło w sobotę na Ursynowie. W budynku strzelnicy wybuchł pożar. Ogień przedostał się na zaparkowanego obok busa. Cztery osoby nie żyją, dwie zostały ranne.
W budynku wybuchł pożar, od niego zapalił się bus. Cztery osoby nie żyją
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt 24
Ktoś pomazał czarną farbą elewację zabytkowej kamienicy w centrum. Zniszczeniu uległa też pamiątkowa tablica Tchorka, znajdująca się w miejscu, gdzie w trakcie Powstania Warszawskiego Niemcy rozstrzelali 90 osób.
Graffiti na pamiątkowej tablicy. Farbą oberwała też zabytkowa kamienica
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
Pasażer samolotu z Teneryfy do Warszawy był agresywny i nie wykonywał poleceń załogi, a kiedy maszyna kołowała na płycie Lotniska Chopina, nagle otworzył drzwi i zjechał po trapie. - Przez cały lot był bardzo pobudzony i niespokojny. Chciał, by otworzono drzwi i wypuszczono go z samolotu. Uderzył stewardessę - opisała jedna z pasażerek, która była świadkiem zajścia.
Otworzył drzwi samolotu, zjechał po trapie i próbował uciec
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W sobotnią noc ogień pojawił się w pustostanie w Wawrze. Objął cały budynek. Akcja straży pożarnej trwała dziewięć godzin ze względu na nagromadzone śmieci, które zajęły się ogniem. Zdjęcia i film ze zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt24.
Ogień i kłęby dymu. Sterty śmieci utrudniały akcję strażaków
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
W niedzielne popołudnie pogoda podzieliła Polskę. W niektórych regionach odnotowano dwucyfrowe wartości temperatury, bliskie 20 stopniom Celsjusza. W innej części kraju były jednak miejsca, gdzie słupki rtęci wskazały tylko kilka stopni powyżej zera.
Dwa pogodowe światy w Polsce. Widać to na mapach
W jednej ze szkół w Zielonej Górze uczniowie uciekli z jednej z lekcji i poprosili o pomoc dyrekcję. Powodem miało być niepokojące zachowanie nauczyciela. Według rodziców mężczyzna miał się zachowywać agresywnie, dlatego wezwali policję. Patrol skontrolował nauczyciela, gdy ten już opuścił teren szkoły. Badanie wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Niepokojące zachowanie nauczyciela i interwencja policji
Spółka ARP E-Vehicles miała produkować w Bydgoszczy autobusy elektryczne. Pod koniec 2024 roku zarząd złożył rezygnację i do sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości. Ten został oddalony, ale firma nie działa. Pracowników (ponad 100) zwolniono, wierzyciele pozostali z nieuregulowanymi płatnościami. Agencja Rozwoju Przemysłu prowadziła rozmowy z potencjalnymi inwestorami, ale wiążących deklaracji nie ma.
