W Bystrym koło Giżycka (woj. warmińsko-mazurskie) doszło dzisiaj do wypadku ciężarówki i ciągnika. Zawinił kierowca ciężarówki, ale mandatem ukarano obu mężczyzn, bo kierujący ciągnikiem nie miał ani uprawnień do prowadzenia pojazdu, ani ubezpieczenia. Zdjęcia z Bystrego umieścił w swoim profilu Reporter 24 karol125.
Według Beaty Górczyńskiej, rzeczniczki giżyckiej policji, jadąca zbyt szybko ciężarówka nie wyrobiła się na zakręcie i uderzyła w drzewo. Aby ją wyminąć, nadjeżdżający traktor wiozący trociny zjechał z drogi i... również uderzył w drzewo.
Kierowcę ciężarówki ukarano mandatem w wysokości 500 złotych (za przekroczenie prędkości i spowodowanie wypadku). Kierowca ciągnika, za prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz brak ważnego ubezpieczenia, dostał 300 złotych mandatu.
Przez kilka godzin trwało sprzątanie miejsca wypadku, a ruch odbywał się wahadłowo.
Autor: pś//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
