W Bystrym koło Giżycka (woj. warmińsko-mazurskie) doszło dzisiaj do wypadku ciężarówki i ciągnika. Zawinił kierowca ciężarówki, ale mandatem ukarano obu mężczyzn, bo kierujący ciągnikiem nie miał ani uprawnień do prowadzenia pojazdu, ani ubezpieczenia. Zdjęcia z Bystrego umieścił w swoim profilu Reporter 24 karol125.
Według Beaty Górczyńskiej, rzeczniczki giżyckiej policji, jadąca zbyt szybko ciężarówka nie wyrobiła się na zakręcie i uderzyła w drzewo. Aby ją wyminąć, nadjeżdżający traktor wiozący trociny zjechał z drogi i... również uderzył w drzewo.
Kierowcę ciężarówki ukarano mandatem w wysokości 500 złotych (za przekroczenie prędkości i spowodowanie wypadku). Kierowca ciągnika, za prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz brak ważnego ubezpieczenia, dostał 300 złotych mandatu.
Przez kilka godzin trwało sprzątanie miejsca wypadku, a ruch odbywał się wahadłowo.
Autor: pś//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
