Z ciężkimi obrażeniami ciała zabrano do szpitala robotnika, który spadł z wysokości szóstego piętra na terenie budowy w Lublinie. Nie wiadomo, jak doszło do wypadku. Pierwszą informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Jak poinformował nas Krzysztof Martirosjan z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do policji o godzinie 12:40. Do tragicznego wypadku doszło na terenie budowy przy ulicy Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie.
"Robotnik wpadł do szybu windy. Spadł z wysokości szóstego piętra na poziom piwnicy. W bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala przy ulicy Jaczewskiego" - poinformował policjant.
Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób doszło do wypadku. Jak dodał Janusz Wójtowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, kierownik budowy powiedział, że nie wie dlaczego mężczyzna znalazł się na szóstym pietrze, skoro prace budowlane trwały na dziewiątym. O wypadku poinformowano nadzór budowlany oraz inspekcję pracy. Policjanci na miejscu szukają świadków zdarzenia, przepytują innych robotników, którzy w chwili zdarzenia byli w pracy.
"Mężczyźnie została pobrana krew do badań, aby określić, w jakim był stanie, gdy doszło do wypadku" - poinformował Janusz Wójtowicz.
Autor: aolsz/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W Poznaniu grupa nastolatków została zaatakowana przez zamaskowaną osobę z maczetą. Policjanci ustalili sprawców . Zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono maczetę oraz 14- latka, który również miał swój udział w zajściu.
"Synowi napastnik wymachiwał maczetą bezpośrednio przed twarzą". Zatrzymania
W jednym z mieszkań w Starym Węglińcu (woj. dolnośląskie) znaleziono zwłoki mężczyzny. Na ciele ofiary widoczne były obrażenia. Policja zatrzymała dwie osoby, które mogą mieć związek ze sprawą. Pierwszą informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontak24.
Ciało mężczyzny znalezione w mieszkaniu. Dwie osoby zatrzymane
Samolot linii LOT lecący do Dominikany, musiał zawrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna.
Samolot miał lecieć do Dominikany. Zawrócił z powodu usterki
- Źródło:
- Kontakt24
W sobotę późnym wieczorem, na jednej z ulic Pruszkowa, doszło do pobicia dwóch Ukrainek. Jak twierdzi świadek zdarzenia, brała w nim udział grupa pseudokibiców lokalnej drużyny. Policja poinformowała, że do tej pory zatrzymano cztery osoby. Nie potwierdziła jednak, że w zdarzeniu brali udział pseudokibice.
"Obudziły mnie krzyki i dźwięk rozbijanych szyb". Grupa osób pobiła dwie Ukrainki
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Do niebezpiecznej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym na ulicy Łodygowej. Rogatki były otwarte, na przejazd wjechał kierowca auta osobowego. Wtedy rozległo się trąbienie pociągu. Skład przejechał tamtędy niedługo po tym, jak z torów zjechało auto.
Rogatki otwarte. Przez torowisko przejeżdża auto, zaraz po nim pociąg. Nagranie
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Czytelnicy alarmują w swoich wiadomościach na Kontakt24: brakuje pelletu. Problem, który jest efektem bardzo mroźnej zimy, zauważa także minister energii. Miłosz Motyka nie wyklucza interwencji, jeśli zostaną stwierdzone nieprawidłowości na rynku opału.
W Polkowicach (Dolnośląskie) palił się market spożywczy popularnej sieci. Na miejscu pracowało 25 zastępów straży pożarnej. Dwóch strażaków poślizgnęło się na zamarzniętej wodzie - jeden zwichnął bark, drugi uszkodził kostkę.
Market w ogniu. Dwaj strażacy potrzebowali pomocy medycznej
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
