"Woda płynie mocnym strumieniem". Awaria wodociągu w Warszawie
Awaria wodociągowa spowolniła ruch w Warszawie. Woda zalegała na jezdni, były problemy z korzystaniem z przystanku. Informacje i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na warszawskiej Woli.
"Pęknięta rura z wodą przy przystanku PKP Wola 02. Na przystanek ciężko wejść, bo miejscami woda płynie po kostkę. Zalane Rondo Wolnego Tybetu. Ulica Kasprzaka również zalana i występuje problem z przejazdem, dostępny jeden pas ruchu. Woda płynie mocnym strumieniem i przez to przystanek jest praktycznie nie możliwy do używania" - napisał Reporter 24.
"Woda na całej szerokości jezdni"
Na miejsce pojechał Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl. - Wszystko wskazuje na to, że podczas prac budowlanych, które trwają w okolicy ronda, doszło do awarii wodociągowej. Woda znajdowała się na całej szerokości jezdni Kasprzaka oraz alei Prymasa Tysiąclecia – przekazał.
- Kierowcy musieli zwolnić. Chwilę po godzinie 13 sytuacja została już opanowana. Woda została wypompowana. Widać jedynie duże ilości mułu na ulicy – dodał.
Autor: kz/r / Źródło: Kontakt 24, tvnwarszawa.pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
