Wkurzeni na rząd wyszli na ulice
Do późnych godzin nocnych trwała demonstracja niezadowolonych Islandczyków przed parlamentem w Reykjaviku. Ośmiotysięczny tłum ludzi wyszedł na ulice, by wykrzyczeć swoją złość spowodowaną finansową zapaścią państwa. Fotogalerię z przebiegu manifestacji zamieścił na swym profilu Reporter 24 - viking.
Mieszkańcy Islandii - zawiedzeni polityką nowego rządu i wciąż odczuwalnymi skutkami kryzysu finansowego - falę protestów rozpoczęli kilka dni temu. W piątek demonstranci obrzucili jajkami premier Johannę Sigurdardottir.
Protestujący nie godzą się na postawienie przed sądem jedynie byłego premiera Geira Harda, lecz domagają się wytoczenia procesów innym politykom i finansistom odpowiedzialnym za kryzys (m.in. szefowi islandzkiego rządu i banku centralnego Davidowi Oddssonowi).
Wczoraj wieczorem na placu przed budynkiem parlamentu Islandczycy rozpalili wielkie ognisko i hałasowali bijąc czym popadnie w kuchenne garnki. Mimo głośnego wyrażania niezadowolenia, zgromadzenie miało pokojowy przebieg.
Jak podkreśla Polska Agencja Prasowa, była to wielka, jak na islandzkie warunki, demonstracja.
Autor: kc//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Do groźnego pożaru doszło w niedzielę wieczorem na Wisłostradzie. Zapaliła się ciężarówka przewożąca paliwa alternatywne.
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
