Trzy samochody brały udział w wypadku, do którego doszło po południu przed Białogardem (woj. zachodniopomorskie). Do szpitala trafiła kierująca mercedesem, która - jak informuje policja - jest sprawczynią zdarzenia. Informację i zdjęcia z wypadku przesłał Reporter 24 adam_wojcik.
"Zgłoszenie o zdarzeniu na drodze powiatowej nr 166 dostaliśmy o godz. 16.40" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 podkom. Jacek Chodań, rzecznik prasowy białogardzkiej policji. "W wypadku brały udział trzy samochody. Na skrzyżowaniu volkswagen golf ustępował pierwszeństwa skręcającemu na Lulewice passatowi. Nagle na miejscu pojawił się mercedes, która wpadł na golfa, a ten wjechał w passata" - relacjonował.
Jak dodał, kierująca mercedesem ze złamanym mostkiem została zabrana do szpitala w Białogardzie. Ona i pozostali kierowcy byli trzeźwi. Ruch do godz. 19 odbywał się wahadłowo.
Autor: AP//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
