Wjechał w przystanek, ranił niemowlę
W Gdyni trzymiesięczne dziecko z obrażeniami głowy trafiło do szpitala po wypadku, do jakiego doprowadził 23-letni kierowca dostawczego Citroena. Mężczyzna wjechał w przystanek autobusowy, przy którym stała matka z dzieckiem. Informację o zdarzeniu i film otrzymaliśmy od @Kamila.
Jak poinformowała nas Dorota Podhorecka-Kłos z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, lekarze określają stan dziecka jako średnio-ciężki. Niemowlę trafiło do szpitala z obrażeniami głowy.
Około godziny 16:50 kierowca dostawczego Citroena wjechał we wiatę przystanku autobusowego w Gdyni przy ul. Chylońskiej. Zaraz po wypadku mężczyzna powiedział policjantom, że na drogę wbiegł pies, którego usiłował ominąć. Jak powiedziała rzeczniczka, 23-latek najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Kierowca był trzeźwy.
Autor: ak\\jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
