Do szpitala trafił kierowca, który dachował na Drogowej Trasy Średnicowej w Rudzie Śląskiej. Zdjęcia i nagranie z miejsca wypadku otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Samochód dachował około godziny 20. - Miało to miejsce pomiędzy wjazdem do Rudy Śląskiej a zjazdem na Nowy Bytom. Jest tam zakręt. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, najechał na skarpę, po czym dachował - relacjonował asp. Arkadiusz Ciozak z Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.
Był trzeźwy
Jak dodał policjant, gdy służby przyjechały na miejsce, samochód stał już na kołach. - Kierowca wyszedł o własnych siłach. Został przewieziony do szpitala - powiedział. Jak dodał, mężczyzna był trzeźwy. Teraz policjanci ustalają, z jaką jechał prędkością.
Samochód dachował na odcinku, gdzie kończy się pobocze a zaczyna skarpa. - W tym miejscu często dochodzi do zdarzeń drogowych - powiedział policjant. Dodał, że w ubiegłym roku w tym samym miejscu doszło do wypadku śmiertelnego.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
