Wjechał autem do kanału portowego, nie żyje
Nie żyje mężczyzna wyciągnięty z samochodu, który wjechał do kanału portowego w Mrzeżynie (Zachodniopomorskie). Nagranie i zdjęcie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Służby otrzymały zgłoszenie o wypadku kilkanaście minut po godzinie 7.
Samochód osobowy wjechał do kanału rzeki Regi przy ulicy Portowej w nadmorskiej miejscowości Mrzeżyno w powiecie gryfickim.
- W czasie akcji ratunkowej nurkowie wydobyli z pojazdu ciało około 30-letniego mężczyzny. Ratownicy podjęli próbę reanimacji, niestety nieskuteczną. Chwilę po godzinie 9 lekarz stwierdził zgon mężczyzny - przekazał rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej kapitan Tomasz Kubiak.
Jak dodał, w samochodzie nie odnaleziono nikogo oprócz zmarłego mężczyzny. Prawdopodobnie podróżował on sam.
Na miejscu zdarzenia pracują śledczy.
Autor: eŁKa/ec / Źródło: tvn24.pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Kierowca Porsche, który zaatakował starsze małżeństwo na skrzyżowaniu w Warszawie, jest nieuchwytny dla policji. Ale jego auto zostało namierzone na jednym z parkingów w dzielnicy Praga Południe. Służby przeszukały pojazd.
Zaatakował małżeństwo na drodze. Znaleziono auto, kierowca nieuchwytny
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Wirtualna Polska
W piątek na zjeździe z Trasy Siekierkowskiej kierująca samochodem osobowym najechała na bariery. Od rana w Warszawie utrzymuje się mgła, która utrudnia ruch w niektórych częściach miasta.
Straciła panowanie nad autem. Samochód zawisł na barierce
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Nie żyje 45-letni kierowca samochodu dostawczego, który w rejonie dworca kolejowego w Katowicach zderzył się z autobusem. Mężczyzna prawdopodobnie zasłabł. Do zderzenia doszło po tym, jak jego pojazd stoczył się ze wzniesienia.
Samochód dostawczy stoczył się i uderzył w autobus. Kierowca nie żyje
58-letni mieszkaniec Legnicy trafił do aresztu po śmierci swojej żony. Według śledczych podczas domowej awantury zadał kobiecie cios nożem. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń, których skutkiem była śmierć.
Kobieta zginęła od ciosu nożem. Mąż trafił do aresztu
Placówki rehabilitacyjne wykonują świadczenia, ale na znaczną część pieniędzy muszą zaczekać do przyszłego roku. Dla małych i średnich przychodni oznacza to konieczność finansowania świadczeń z własnej kieszeni, ale niektóre już sygnalizują, że ich na to nie stać. Pacjenci na rehabilitację muszą więc zaczekać… nawet powyżej roku.
