- Wyszedłem z pracy, na parkingu zobaczyłem ogrom zniszczeń - mówi właściciel jednego z dwóch aut, na które przewróciło się drzewo. Do zdarzenia doszło we wtorek po południu w Łodzi. Informację i zdjęcia z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Na zdjęciach, które otrzymaliśmy na Kontakt 24 widać samochody, na które przewróciło się drzewo. Pojazdy zostały uszkodzone. - Całe szczęście, że akurat był mniejszy ruch i nie doszło do nieszczęścia - relacjonuje autor zdjęć.
Na razie nie wiadomo, dlaczego drzewo runęło. W Łodzi od rana jest dobra pogoda. - Nasza akcja skupiała się na pocięciu gałęzi zalegających na pojazdach - mówi st. asp. Marek Kapicki ze straży pożarnej w Łodzi. Zniszczone zostały dwa samochody zaparkowane przy skrzyżowaniu ulic Tuwima i Wydawniczej.
Bez odpowiedzialnych
Ekipa TVN24 dotarła do właściciela jednego ze zniszczonych aut, Bogdana Mikołajczyka. - Wyszedłem z pracy i zobaczyłem rozwalone auto. A przecież zaparkowałem pod grubym, solidnym drzewem. Nic nie rozumiem - załamuje ręce. Dodaje, że dzwonił w swojej sprawie m.in. do łódzkiego magistratu i na policję. - Nie mam czym wrócić do domu, moja własność jest zniszczona. Ktoś chyba musi za to odpowiadać - pyta zdenerwowany mężczyzna.
Autor: bż,sc/popi / Źródło: Kontakt 24, TVN24 Łódź
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W Poniedziałek Wielkanocny w wielu rejonach Polski szaleje silny wiatr. Nad częścią kraju przechodziły burze, a lokalnie nie tylko się błyskało, lecz także padał grad. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłacie do nas na Kontakt24.
Silny wiatr. Niebezpieczne podmuchy w Polsce. Spadający konar zranił kierowcę
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
W Wielki Piątek przy ulicy Rzymowskiego w Warszawie spłonął 25-metrowy krzyż papieski, stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Konstrukcja była pamiątką po mszy odprawionej przez św. Jana Pawła II w stolicy w 1979 roku. Policja poinformowała o wstępnych ustaleniach dotyczących przyczyn pożaru.
Spłonął papieski krzyż. Policja o przyczynach pożaru
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, TVN24, PAP
W komendzie policji w Śremie część policjantów przebywa na zwolnieniu lekarskim. Z informacji, które otrzymaliśmy na Kontakt24 wynika, że może być to forma protestu. Komendant wojewódzki zapowiedział wizytę w jednostce.
Policjanci na zwolnieniach lekarskich. Komendant wojewódzki reaguje
Miał rewolwer i sześć noży. 42-letni mężczyzna, który przez 14 lat pracował w jednej z łódzkich fabryk, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa po tym, jak w środę otworzył ogień do swojego byłego przełożonego. Usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Przeskoczył płot, wszedł do biura i strzelił. Zarzuty i areszt dla napastnika z łódzkiej fabryki
W hali na terenie składowiska odpadów w miejscowości Chojnica (woj. zachodniopomorskie) wybuchł pożar. Ogniem objęty jest budynek sortowni. Według wstępnych ustaleń nikt nie ucierpiał. Informacje o pożarze otrzymaliśmy na Kontakt24.
Wysoki słup dymu, ogień wewnątrz hali. Płonie sortownia odpadów
Na wysokości miejscowości Krzewie w województwie łódzkim mężczyzna zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i "zgłosił informację o pozostawionej walizce z ładunkiem wybuchowym". Ewakuowano pasażerów. Żadnego ładunku nie znaleziono.
Zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i powiedział o walizce z ładunkiem wybuchowym
Polacy utknęli w Karlskronie po usterce promu Stena Line. Jednostka od środy stała zacumowana w porcie i nie wiadomo było, kiedy będzie mogła wypłynąć. W piątek wieczorem przewoźnik poinformował, że pasażerowie "są już w drodze do domu". Podróżnym zorganizowano alternatywne środki transportu do kraju.
Usterka promu w Karlskronie. Nowe informacje
- Źródło:
- TVN24, Kontakt24
