Wielki pożar traw. Strażakom pomagał w akcji dromader
25 hektarów traw objął pożar w Jaworznie (woj. śląskie). Na miejscu pracowało dziewięć zastępów strażackich oraz samolot gaśniczy. Strażacy nie mają wątpliwości, że było to podpalenie nieużytków. Informację i zdjęcia przesłał na Kontakt 24 @Bartosz.
Zgłoszenie o ogniu na polach dotarło do strażaków przed godziną 16. "Palił się teren między ulicą Ciężkowicką a cmentarzem w Wilkoszynie. Bardzo duży obszar - 25 ha" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 st. kpt. Andrzej Filipczak, rzecznik prasowy straży pożarnej w Jaworznie.
Filipczak poinformował także, że wcześniej istniało zagrożenie, że ogień rozprzestrzeni się na pobliski las, ale strażakom w porę udało się opanować sytuację. "Na miejscu było sześć jednostek OSP, trzy PSP, z powietrza pomagał nam gaśniczy dromader" - relacjonował.
Jak dodał, w pożarze nikt nie ucierpiał. "Paliło się daleko od zabudowań. Akcja strażaków na miejscu zakończyła się po godz. 19. Przekazaliśmy pogorzelisko władzom samorządowym" - poinformował.
Strażak odał także, że w jego ocenie było to celowe podpalenie nieużytków.
Autor: AP//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
