Widział uzbrojonego mężczyznę. Akcja policji
Antyterroryści i policjanci przez pięć godzin przeczesywali łódzką dzielnicę w poszukiwaniu mężczyzny, którego zauważono z przedmiotem przypominającym pistolet. Mężczyzna nie został odnaleziony, ale policjanci ustalili jego tożsamość. Zdjęcia z osiedla Dąbrowa zamieścił w serwisie Kontaktu 24 Matyl_Martyl.
"O godzinie 12.35 dostaliśmy zgłoszenie od przechodnia, który widział około 30-letniego mężczyznę z przedmiotem przypominającym pistolet" - mówi Radosław Gwis z KMP w Łodzi. Informator wskazał rejon, w którym miał pojawić się uzbrojony, a policja zabezpieczyła teren osiedla Dąbrowa.
Antyterroryści przeczesywali trzy wieżowce przez kilka godzin. Funkcjonariusze nie odnaleźli mężczyzny, ale udało się ustalić jego tożsamość. "Jest znany policji" - przyznaje Radosław Gwis.
Około godziny 18 działania służb zakończyły się, a mieszkańcy mogą bez przeszkód poruszać się po swoim osiedlu.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
