Podróżujący seatem musieli uciekać z auta po tym, jak ich pojazd stanął w płomieniach. Według straży, przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. O zdarzeniu, do którego doszło w Bytomiu, poinformował na Kontakt 24 internauta o nicku @Grzeta.
Pożar wybuchł po godz. 14 na ul. Strzelców Bytomskich.
"Osoby podróżujące autem zauważyły niepokojące sygnały, opuściły samochód i wezwały straż pożarną. Ogień został opanowany po dwóch minutach od przybycia strażaków, a cała akcja gaśnicza trwała około 40 minut" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 mł. bryg. Jacek Leksy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu.
Jak dodał, nikomu nic się nie stało.
Autor: aka//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Na drodze ekspresowej S6 za węzłem Płoty doszło do groźnego wypadku. Samochód osobowy zjechał na przeciwległy pas, uderzył w bariery i dachował. W aucie podróżowały cztery osoby, wszystkie trafiły do szpitali. Zdjęcia z wypadku dostaliśmy na Kontakt24.
Wypadek na S6. Auto przebiło bariery i dachowało, cztery osoby w szpitalach
W Alei Stanów Zjednoczonych w płomieniach stanął autobus miejski linii 411. Nad Warszawą unosiły się kłęby czarnego dymu. Nie ma osób poszkodowanych.
Autobus w płomieniach i ogromny słup dymu. Nagranie z Warszawy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
