Półmetrowy słup wody, który wczoraj wieczorem wystrzelił na ulicy Śliwy w Olsztynie, w ciągu zaledwie kilku chwil przemienił ulicę w miejskie jezioro. Na miejscu okazało się, że przyczyną zalania jest awaria rury wodociągowej. Do akcji wypompowywania wody ruszyli strażacy. Droga została zamknięta, policja zorganizowała objazdy, a okoliczni mieszkańcy pozostali bez bieżącej wody. Zdjęcia i filmy zamieścił na swoim reporterskim profilu Romuald_Lagun.
Jak informuje "Gazeta Olsztyńska", półmetrowy słup wody wystrzelił około godziny 19. Tysiące litrów zalały ulicę Śliwy łączącą się z Aleją Warszawską. Rwący potok zalał blisko 300-metrowy odcinek drogi. Do akcji ruszyli strażacy, którzy musieli jak najszybciej wypompować wodę (przy tak niskich temperaturach, woda natychmiast zamarzała, tworząc na powierzchni niebezpieczne lodowisko). Ponadto, zalaniem zagrożone były okoliczne domy.
Całą akcję nadzorowało Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jak nas poinformowano, woda została wypompowana do pobliskiej łąki, a na oblodzoną drogę wyruszyły cztery pługopiaskarki. Około godziny 2 w nocy oba pasy ruchy zostały ponownie otwarte dla ruchu. Dla dodatkowego bezpieczeństwa wprowadzono chwilowe ograniczenia prędkości do 40 km/h.
Autor: eg//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W czwartek rano w warszawskim Wawrze doszło do pożaru autobusu miejskiego. Ogień pojawił się w komorze silnika. Nie ma osób poszkodowanych, ale są utrudnienia w ruchu.
Kobieta i mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Wszystko przez małżeńską kłótnię, do której doszło w Toruniu w zakładzie usługowym. Na miejscu interweniowała policja. Informację otrzymaliśmy od Czytelnika na Kontakt24.
Kłótnia małżeńska w zakładzie usługowym. Mąż i żona w szpitalu
- Źródło:
- tvn24, Kontakt24
Dostaną ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy oraz należne odprawy. Nie mogą jednak liczyć na rozwiązanie umów o pracę z okresem wypowiedzenia i otrzymanie w związku z tym trzykrotności pensji. Taki kompromis zawarł dyrektor huty szkła w Białymstoku z pracowniami, którzy nie chcą przenosić się do Pieńska na Dolnym Śląsku. Prezes zobowiązał się wypłacić świadczenia do 10 maja. Związki zawodowe będą pilnować, żeby rzeczywiście to nastąpiło.
Huta przenosi się na drugi koniec Polski. Jest porozumienie z tymi, którzy zostają
Do groźnego pożaru doszło w niedzielę wieczorem na Wisłostradzie. Zapaliła się ciężarówka przewożąca paliwa alternatywne.
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Dwoje turystów schodziło ze Śnieżki zamkniętą trasą. Najprawdopodobniej weszli na szlak od strony Czech. Według świadka do tej sytuacji byli kompletnie nieprzygotowani. - Mieli mnóstwo szczęścia - powiedział autor nagrania, na którym widać zmagania turystów.
"Wybrali się w góry w trampkach i leginsach". Szli zamkniętym szlakiem
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
Jedno badanie, dwa pomiary, dwa różne wyniki. "To sprawy życia i śmierci"
W sobotę wieczorem cztery samochody zderzyły się w Alejach Jerozolimskich. Podróżowało nimi łącznie siedem osób, jedna trafiła do szpitala.
Zderzenie czterech aut w Alejach Jerozolimskich. Jedna osoba w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
