Na wielką kałużę piwa i dużą ilość potłuczonego szkła można się było natknąć dzisiaj w Mikołowie na Śląsku. Z naczepy ciężarówki na drodze krajowej nr 44 wypadły tysiące butelek alkoholu. Nikomu nic się nie stało, ale powstały utrudnienia na drodze.
"Około 11:30 kierujący samochodem ciężarowym z naczepą w niewyjaśnionych okolicznościach na łuku drogi stracił podczas jazdy część ładunku" - relacjonował kom. Jacek Augustynowicz z Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie. Spowodowało to poważne utrudnienia w ruchu.
Policjanci nie wiedzą, co było przyczyną wypadku. Jak zapewnił Augustynowicz, funkcjonariusze zebrali dowody, które pozwolą odtworzyć przebieg wypadku i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego butelki wypadły na jezdnię.
Wstępnie przyjęto dwie wersje: niewłaściwe załadowanie towaru na naczepę ciężarówki lub niedostosowanie prędkości do sytuacji na drodze.
Autor: aj//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Rosja w nocy masowo zaatakowała Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Moskwa użyła w uderzeniach 70 rakiet i ponad 600 dronów. W Kijowie uderzono między innymi w klasztor Ławra Peczerska. W związku z atakami Polska poderwała myśliwce.
Nocny ostrzał Kijowa, Ławra Peczerska w ogniu. "Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo"
Przy ulicy Kolejowej stał samochód osobowy, w którego bagażniku zamknięte były koń i gołębie. Policja prowadzi postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Mężczyzna został w piątek zatrzymany. W sobotę usłyszał dwa zarzuty.
Zaparkowany samochód, w środku... koń i gołębie. Właściciel z zarzutami
- Źródło:
- Kontakt24
Policja w Belfaście spodziewa się kolejnego niespokojnego wieczoru po tym, jak minionej nocy na ulicach miasta płonęły pojazdy w trakcie zamieszek. - Nikt nie wychodził, wszyscy się bali - relacjonował w rozmowie z BBC świadek zdarzeń. Resort dyplomacji przekazał informacje o Polakach przebywających na miejscu.
Zamieszki w Belfaście. Apel dyplomatów do Polaków przebywających w mieście
CLN, zwana demencją dziecięcą, to ultrarzadka, nieuleczalna choroba, która manifestuje się około trzeciego roku życia. Taka diagnoza dotyczy zaledwie kilkudziesięciorga dzieci w Polsce. W poszukiwaniu ratunku ich rodzice często decydują się na wyjazd z kraju. Dlaczego jedyna dostępna terapia nie jest refundowana w Polsce?
Ta diagnoza zmusza całe rodziny do emigracji. Czy można to zmienić?
W Dąbrowie Górniczej, w której dorastała Maja Chwalińska, powstał mural przedstawiający tenisistkę. Nie znajduje się on w eksponowanym miejscu, ale przy zaniedbanych kortach na Gołonogu, gdzie jako mała dziewczynka zawzięcie trenowała.
