Trzylatek wpadł do studzienki kanalizacyjnej
Trzyletni chłopiec wpadł do studzienki kanalizacyjnej na terenie przedszkola w Starych Babicach (woj. mazowieckie). Dziecko wydobył ze studzienki ojciec. Sprawę bada policja. Pierwszą informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło około godz. 17. "Na terenie przedszkola przy ul. Polnej trzyletni chłopiec wpadł do studzienki kanalizacyjnej o głębokości około 3 metrów" - poinformował redakcję Kontaktu 24 asp. Robert Opas z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
"Dziecko wydobył ze studzienki jego ojciec jeszcze przed przyjazdem służb" - powiedział policjant.
Jak dodał, dziecko spadło na miękkie podłoże. "Chłopiec jest cały i zdrowy, ale prawdopodobnie zostanie zabrany do szpitala na badania" - uzupełnił.
Jak poinformował, policja przeprowadzi dochodzenie wyjaśniające, jak doszło do zdarzenia i dlaczego studzienka nie była zabezpieczona.
Autor: aka//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".