Trzy osoby w szpitalu po dachowaniu Passata
Trzy osoby zostały ranne w wypadku, do którego doszło w miejscowości Gęś (woj. pomorskie). VW Passat na prostym odcinku drogi, z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn, dachował i wylądował w polu. Informację oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Platformę Kontakt TVN24.
Do wypadku doszło na trasie Wicko - Strzeszewo. Kierujący Passatem z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn stracił kontrolę nad pojazdem. Ratownicy zabezpieczyli miejsce wypadku, udzielili pierwszej pomocy i wsparcia psychologicznego osobom poszkodowanym. Dwie osoby trafiły do lęborskiego szpitala. Trzecia, z najcięższymi obrażeniami, została przetransportowana śmigłowcem.
Według wstępnych ustaleń policji, do wypadku mogło dojść z powodu uszkodzenia koła.
mkg/fac/am/eg
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
