Do tej pory nie udało się odnaleźć wędkarza, który w poniedziałek wieczorem zaginął na jeziorze Gopoło w kujawsko-pomorskim. Do tragedii doszło pod wpływem silnego wiatru, który wywrócił motorówkę z trzema wędkarzami. Jedenego z nich udało się uratować. Wczoraj odnaleziono ciało pierwszego zaginionego mężczyzny. Zdjęcia z dzisiejszych poszukiwań zamieścił na swoim profilu lokalny portal kruszwica.org.
Jak powiedział nam kpt. Artur Kiestrzyn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Inowrocławiu, dzisiejsze działania zostały wznowione rano. "Do godziny 11.00 przeszukiwano brzeg po obu stronach jeziora. Sprawdzano też okolice, w których wczoraj odnaleziono ciało jednego z mężczyzn. Później do akcji wkroczyło urządzenie, dzięki któremu można zlokalizować obiekty znajdujące się pod wodą" – tłumaczył rzecznik.
Będą szukać do skutku
Działania wszystkich służb będą prowadzone do skutku. "Dostajemy sygnały, że zbliżają się burze. Będziemy pracować w miarę możliwości, do póki warunki atmosferyczne nam pozwolą. Jest to duży obszar, ale będziemy szukać do momentu, w którym uda się odnaleźć drugiego zaginionego mężczyznę" - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 kpt. Artur Kiestrzyn.
Autor: dsz//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
