Do tej pory nie udało się odnaleźć wędkarza, który w poniedziałek wieczorem zaginął na jeziorze Gopoło w kujawsko-pomorskim. Do tragedii doszło pod wpływem silnego wiatru, który wywrócił motorówkę z trzema wędkarzami. Jedenego z nich udało się uratować. Wczoraj odnaleziono ciało pierwszego zaginionego mężczyzny. Zdjęcia z dzisiejszych poszukiwań zamieścił na swoim profilu lokalny portal kruszwica.org.
Jak powiedział nam kpt. Artur Kiestrzyn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Inowrocławiu, dzisiejsze działania zostały wznowione rano. "Do godziny 11.00 przeszukiwano brzeg po obu stronach jeziora. Sprawdzano też okolice, w których wczoraj odnaleziono ciało jednego z mężczyzn. Później do akcji wkroczyło urządzenie, dzięki któremu można zlokalizować obiekty znajdujące się pod wodą" – tłumaczył rzecznik.
Będą szukać do skutku
Działania wszystkich służb będą prowadzone do skutku. "Dostajemy sygnały, że zbliżają się burze. Będziemy pracować w miarę możliwości, do póki warunki atmosferyczne nam pozwolą. Jest to duży obszar, ale będziemy szukać do momentu, w którym uda się odnaleźć drugiego zaginionego mężczyznę" - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 kpt. Artur Kiestrzyn.
Autor: dsz//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
Na stacji metra Młociny w poniedziałek rano interweniowały służby. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala po tym, jak w ramię uderzył ją fragment rury. Nie ma utrudnień w kursowaniu pociągów.
Z rusztowania w metrze spadła rura i raniła pasażerkę
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po niedzielnych burzach strażacy interweniowali w Polsce ponad 1600 razy. Najgroźniejsze warunki panowały w południowych i wschodnich regionach kraju. W Białej Podlaskiej silne opady spowodowały zalanie kilku ulic. Niebezpiecznie było także w Małopolsce, gdzie szalał porywisty wiatr.
