"Trujemy" czy "robimy"? Przerobiony plakat w centrum Warszawy
"Ktoś profesjonalnie przerobił billboard PGE dodając napis - Trujemy węglem od początku do końca" - napisał na Kontakt 24 @darnok i przesłał zdjęcie zmienionego plakatu. Zmiana przykuwa uwagę także innych mieszkańców stolicy, którzy przesłali nam zdjęcia. "Nie będziemy komentować tej akcji" - powiedziała rzeczniczka PGE.
Na ścianie jednej z kamienic w centrum stolicy zobaczyć można reklamę Polskiej Grupy Energetycznej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zmiana w haśle reklamowym, która nastąpiła w ostatnim czasie.
Do niedawna zdanie brzmiało - "Robimy prąd od początku do końca". Teraz jednak dwa pierwsze słowa zostały zastąpione, a reklama całkowicie zmieniła sens. Można teraz przeczytać - "Trujemy węglem od początku do końca".
Jak relacjonował Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl, słowa te zostały doklejone. O komentarz w tej sprawie tvwarszawa.pl zwróciło się do biura prasowego PGE. "Nie będziemy komentować tej akcji" - odpowiedziała Małgorzata Kozieł, rzecznik prasowy PGE.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
