Mimo wysiłku kierowców, nie udało się ugasić traktora, który stanął w ogniu na ulicy Nowohuckiej w Krakowie. Pożar opanowali dopiero przybyli na miejsce strażacy. Zdjęcie i film otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Traktor spłonął doszczętnie
"Zapalił się ciągnik rolniczy Same Roller 60. Kierowca próbował ugasić ogień gaśnicą, pomagali mu także inni kierowcy, którzy zatrzymali się przy pożarze. Jednak nie udało im się opanować ognia" - poinformował naszą redakcję kpt. Filip Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Dodał, że traktor cały się spalił, a ogień ugasili strażacy z dwóch obecnych na miejscu zastępów.
Jak powiedział rzecznik, traktor wraz z dwuosiową przyczepą został przepchnięty na pas zieleni, aby nie utrudniać ruchu. Nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru.
Autor: aw//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W poniedziałek rano w Białej Podlaskiej uzbrojony napastnik zastrzelił mężczyznę. Policja przekazała, że ofiarą jest 44-letni Rosjanin. Z ustaleń Roberta Zielińskiego z tvn24.pl wynika, że zabity to Siemion Skrepetski - artysta, krytyk Władimira Putina. Najpoważniej zakładaną przez policjantów hipotezą - dowiedział się nasz dziennikarz - jest egzekucja.
Strzały w Białej Podlaskiej, nie żyje jedna osoba. Znamy tożsamość zabitego
Rosja w nocy masowo zaatakowała Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Moskwa użyła w uderzeniach 70 rakiet i ponad 600 dronów. W Kijowie uderzono między innymi w klasztor Ławra Peczerska. W związku z atakami Polska poderwała myśliwce.
Nocny ostrzał Kijowa, Ławra Peczerska w ogniu. "Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo"
Policja w Belfaście spodziewa się kolejnego niespokojnego wieczoru po tym, jak minionej nocy na ulicach miasta płonęły pojazdy w trakcie zamieszek. - Nikt nie wychodził, wszyscy się bali - relacjonował w rozmowie z BBC świadek zdarzeń. Resort dyplomacji przekazał informacje o Polakach przebywających na miejscu.
Zamieszki w Belfaście. Apel dyplomatów do Polaków przebywających w mieście
CLN, zwana demencją dziecięcą, to ultrarzadka, nieuleczalna choroba, która manifestuje się około trzeciego roku życia. Taka diagnoza dotyczy zaledwie kilkudziesięciorga dzieci w Polsce. W poszukiwaniu ratunku ich rodzice często decydują się na wyjazd z kraju. Dlaczego jedyna dostępna terapia nie jest refundowana w Polsce?
