Tragiczny wypadek. Kierowca zginął na miejscu
Tragiczna śmierć 28-letniego kierowcy w Stanisławiu Górnym (woj. małopolskie). Kierujący stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi uderzając w betonowe ogrodzenie prywatnej posesji. Do zdarzenia doszło dziś wczesnym rankiem. Pierwszą informację dostaliśmy na Kontakt 24 od portalu @wadowice24.pl.
"Kierujący fiatem Punto jechał w kierunku Wadowic. Na łuku drogi stracił panowanie i uderzył w betonowe ogrodzenie prywatnej posesji. W wyniku poniesionych obrażeń kierowca zginął na miejscu" - poinformowała Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.
Kierowca pojazdu pochodził z Kalwarii Zebrzydowskiej. Specjaliści ustalają obecnie, co było przyczyną nieszczęśliwego wypadku.
Autor: njh/dw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.