Jedna ofiara śmiertelna i setki powalonych drzew to efekt tornada, które przeszło w czwartek nad Staten Island, Brooklyn, Queens i Long Island w Nowym Jorku. Informacje i zdjęcia otrzymailiśmy od @Wieśka.
Tornado spadło na Nowy Jork po południu w czwartek.
Jedno z drzew, które spadło na samochód w Grand Central Parkway w dzielnicy Queens, zabiło kobietę. Przynajmniej dwoje innych kierowców zostało uwięzionych w swoich samochodach.
Ponad 30 tys. osób zostało pozbawionych energii, z czego 25 tys. to mieszkańcy dzielnicy Queens.
Powalone drzewa spowodowały również kłopoty w ruchu naziemnej części metra oraz niegroźne zniszczenia kilku budynków, m.in. szkoły.
W nocy z czwartku na piątek udało się dokonać niezbędnych napraw i przywrócić prąd. Wciąż trwa szacowanie strat wyrządzonych przez tornado.
Autor: am//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
