tvnpix
Turyści utknęli na drodze do Morskiego Oka, Foto: Jasiak87

Tłum, przepychanki i krzyki "puśćcie dzieci". Turyści wracali z Morskiego Oka

Grupa około 45 turystów, w tym trzy rodziny z dziećmi, utknęła we wtorek wieczorem na drodze z Morskiego Oka (Małopolskie). Według relacji jednego z nich, na wóz, który miał ich zwieźć na dół, czekali półtorej godziny. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

- Turyści tłumaczyli, że zastała ich noc, a dorożki konne już nie kursują. Na miejsce jedzie patrol policji. Jeżeli będą osoby starsze, chore wymagające pomocy, to zostaną zwiezione na dół. Wóz policyjny oświetli drogę grupie turystów - mówił we wtorek rzecznik zakopiańskiej policji Krzysztof Waksmundzki.

Tłum i krzyki: "puśćcie dzieci"

- Po wjeździe na Morskie Oko, ze względu na to, że towarzyszyły mi starsze osoby oraz 3-letnie dziecko, zapytałem jednego z przewoźników, o której mamy się stawić, aby móc zjechać na dół - relacjonował w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 pan Andrzej, jeden z turystów, którzy utknęli nad Morskim Okiem. W odpowiedzi miał usłyszeć, że wozy będą zjeżdżać o 16.

Według niego, o wyznaczonej porze na miejscu był tłum ludzi, zaczęły się krzyki i przepychanki.

Przewoźnik miał poinformować turystów, że kolejne wozy są w drodze i zabiorą ich na dół. Według pana Andrzeja, zejście było całkowicie oblodzone i nie było możliwości samodzielnego powrotu. Powiedział także, że grupa oczekiwała na transport półtorej godziny. Dopiero potem turyści zdecydowali się zadzwonić pod numer alarmowy w celu wezwania pomocy. Pan Andrzej był wśród osób, które zeszły z Morskiego Oka pod eskortą policji, która oświetlała drogę.

Na Kontakt24 otrzymaliśmy również nagranie, które obrazuje, co działo się nad Morskim Okiem przed przyjazdem policji. Słychać na nim krzyki: "puśćcie dzieci" i "pan tutaj dzwonił na policję, wozy przyjadą zaraz na górę".

"Apelujemy o rozsądne planowanie wycieczek"

Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) apelują do turystów o rozsądek i odsyłają do aktualizowanych codziennie komunikatów turystycznych na stronie internetowej parku.

- Turyści muszą mieć na uwadze, że zimą zmrok zapada wcześniej, to znaczy około godziny 16 i do tej godziny też kursują wozy konne. Aktualnie nie ma zamieci śnieżnej, dużego mrozu ani skrajnie trudnych warunków na drodze do Morskiego Oka, która jest odśnieżona i przejezdna na całej szerokości. Apelujemy o rozsądne planowanie wycieczek - powiedziała Paulina Kołodziejska z TPN.

Droga do Morskiego Oka to szeroki, wyasfaltowany trakt, który wiedzie przez las na długości około 7 kilometrów. Morskie Oko to najbardziej popularny kierunek turystyczny w Tatrach. Każdego roku ten zakątek gór odwiedza ponad milion turystów.

Czytaj też na tvn24.pl

Autor: tmw//now Źródło: TVN24 Kraków

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.