Telebim przygniótł pracownika podczas montażu wyposażenia sceny estradowej na rynku w Cieszynie (woj. śląskie). Mężczyzna trafił do szpitala. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia. Zdjęcia z miejsca zdarzenia zamieścił w naszym serwisie internauta @RAF.
Do wypadku doszło około godziny 14.30. "Podczas montażu na pracownika stojącego na scenie spadł telebim. Zerwał się jeden z mocujących go pasów" - poinformował nas podkom. Mariusz Białoń z Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie. Dodał, że telebim o powierzchni 12 metrów kwadratowych zjechał z 2,5-metrowej konstrukcji.
Mężczyzna trafił do szpitala. "Ma obrażenia twarzy i stłuczenia ręki. Lekarze przebadali go pod kątem obrażeń wewnętrznych. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - powiedział policjant.
Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zebrali dowody. Ustalają okoliczności zdarzenia. Sprawą zajmuje się także inspektor pracy.
Autor: js//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
