Tąpnięcie na Śląsku. "Trzęsły się meble"
Wstrząs o sile 2,6 w skali Richtera odczuli przed godziną 14 mieszkańcy Wodzisławia Śląskiego i okolic. Informację o tąpnięciu otrzymaliśmy na Kontakt 24.
O sprawie poinformował nas jeden z mieszkańców. "W Wodzisławiu Śląskim trzęsły się meble, lampa a nawet choinka" - poinformował internauta.
Wstrząs potwierdza Wyższy Urząd Górniczy. - O godzinie 13.59 odnotowano wstrząs o sile 2,6 w skali Richtera. Nikomu nic się nie stało, a pracownicy zostali wycofani z miejsca, w którym zatrzęsła się ziemia - poinformował nas dyżurny WUG.
- Wstrząs był również odczuwalny w naszej komendzie. Nie dostaliśmy jednak do tej chwili żadnych zgłoszeń w tej sprawie - powiedział nam około godz. 15 bryg. Jacek Filas z wodzisławskiej straży pożarnej.
Autor: sc//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
"W prawym silniku doszło do pompażu". Samolot Air France zawrócił zaraz po starcie
Wyścigi, drifty, a nawet płatne szkolenia rajdowe od miesiąca odbywają się na zamarzniętym jeziorze Śniardwy w miejscowości Nowe Guty (województwo warmińsko-mazurskie). - W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut. W większości są to rajdy amatorskie - mówi pani Aneta, która wysłała nam nagranie na Kontakt24.
Wyścigi na zamarzniętym jeziorze. "W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut"
Pan Patryk z podwarszawskiego Raszyna zrezygnował z pracy, by móc opiekować się chorym na złośliwy nowotwór ojcem oraz 92-letnią babcią. Starał się o świadczenie wspierające. Procedura trwała wiele miesięcy. Ojciec pana Patryka zmarł zanim urzędnicy wydali decyzję.
Kolejne formularze i procedury. Ojciec pana Patryka nie doczekał pomocy od państwa
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl