tvnpix
Do zamachu doszło na London Bridge

"Tam ktoś krwawi", "Zawracajcie". Nagranie Reportera 24 tuż po ataku w Londynie

Siedem osób zginęło, a 48 zostało rannych w atakach, do których doszło w sobotę przed północą w Londynie. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać miejsce zdarzenia chwilę po zamachu na London Bridge. Na antenach TVN24 i TVN24 BiS trwa wydanie specjalne.

WIĘCEJ W RELACJI NA ŻYWO NA TVN24.PL, TVN24 I TVN24 BIS

Tragiczne sceny rozegrały się w sobotę przed północą w Londynie. Zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge, a następnie zaatakowali za pomocą noży ludzi w pobliżu Borough Market.

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy nagranie od Daniela, który napisał, że jest taksówkarzem. - Przejeżdżałem i przeżyłem szok - zaznaczył. Kamera w taksówce zarejestrowała chwile po ataku.

"Tam ktoś krwawi"

Na filmie widzimy ludzi biegnących od strony London Bridge, jeden z mężczyzn woła o pomoc. Po chwili ukazuje nam się biały van, którym terroryści wjechali w tłum ludzi. Wokół vana gromadzą się przechodnie.

- Co tam się stało? - pyta się jedna z osób. - Tam ktoś krwawi - odpowiada druga.

Na nagraniu widzimy też mężczyznę, który podchodzi do samochodu Reportera 24 i każe mu jechać dalej. - Zawracajcie! - ktoś krzyczy.

Na ulicy widać zaniepokojenie.- Ludzie się zatrzymują. Może zamkniemy okna? - pytała się kobieta, którą wiózł Reporter 24. - Zamknij okna. Zablokuj też drzwi - mówi na nagraniu mężczyzna.

Po chwili wszystkie samochody odjeżdżają. - Może to atak... znowu? - zastanawiał się Reporter 24.

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy także drugie nagranie, na którym widać karetkę jadącą na miejsce zdarzenia. - Byłem niespełna kilometr dalej, w pubie, w którym pracuję - napisał pan Tomasz. I dodał, że o tym, co się stało, dowiedział się od innej osoby.

Zginęło siedem osób

W ataku zginęło siedem osób, a 48 osób trafiło do szpitali. Trzech mężczyzn, uważanych za napastników, zostało zastrzelonych przez policję.

- Straszliwy atak w serce naszej stolicy, wymierzony w ludzi, którzy cieszyli się wieczorem z rodziną i przyjaciółmi - powiedziała w niedzielę rano brytyjska minister spraw wewnętrznych Amber Rudd.

 




Autor: bkol,tmw//gry,gw

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.