Szynobus pchał Opla kilkaset metrów
O dużym szczęściu może mówić 40-letnia kobieta, która w czwartek późnym popołudniem wjechała Oplem pod szynobus na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w okolicach miejscowości Brzezinka (woj. lubuskie). Z relacji służb wynika, że skład pchał auto kilkaset metrów. Choć wypadek wyglądał groźnie, kierującej Oplem nic poważnego się nie stało. Nagranie z miejsca zdarzenia zamieścił w serwisie Kontaku 24 @lukaszlis.
"Około godziny 17 doszło do zdarzenia na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w okolicach miejscowości Brzezinka. 40-letnia kobieta, kierująca Oplem wjechała pod szynobus" - relacjonuje w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 asp. Artur Chorąży z lubuskiej policji.
Jak tłumaczy, ze wstępnych ustaleń służb wynika, że skład pchał auto kilkaset metrów. "Na szczęście kobiecie nic poważnego się nie stało, przewieziono ją tylko na badania kontrolne do szpitala" - informuje Chorąży.
Nikt z szynobusu nie został poszkodowany. Pociąg jechał z Gorzowa Wielkopolskiego do Krzyża.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Do groźnego pożaru doszło w niedzielę wieczorem na Wisłostradzie. Zapaliła się ciężarówka przewożąca paliwa alternatywne.
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
