Nawet 15 centymetrów śniegu może dziś spaść w południowo-wschodniej części Polski. Najzimniej będzie na Suwalszczyźnie, gdzie termometr pokaże nawet -10°C. Podobna sytuacja utrzyma się do poniedziałku. Internauci z całej Polski informują o sytuacji w ich miastach.
Jak informują meteorolodzy, na bezchmurne niebo mogą dziś liczyć mieszkańcy Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej i Kujaw. Intensywnie poprószy na południowym-wschodzie kraju. Spaść tam może nawet 15 cm śniegu. Najcieplej będzie na Rzeszowszczyźnie (do -1°C), najzimniej na Suwalszczyźnie i Podlasiu (-10°C).
W sobotę śnieg spadnie na Kaszubach, Mazurach i Suwalszczyźnie. W niedzielę poprószy na zachodzie kraju. Najniższa temperatura (-9°C) utrzyma się na Suwalszczyźnie, mróz najsłabiej odczują mieszkańcy Rzeszowszczyzny (-3°C).
Sytuacja nieco zmieni się w poniedziałek, gdy temperatura wzrośnie. Najcieplej będzie na południu, gdzie termometry będą wskazywały do +2°C. Najzimniej znów na Suwalszczyźnie, -2°C. Meteorolodzy ostrzegają jednak przed opadami deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu na południu Polski powodującego gołoledź. Poprószy także w pozostałych częściach kraju.
Autor: ak//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
