18 zastępów straży pożarnej gasiło płonący supermarket w Pyskowicach koło Gliwic (woj. śląskie). W budynku zawalił się dach. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internautów @Małgorzaty i @Sebastiana.
Pożar wybuchł po godzinie 3 nad ranem w supermarkecie przy ul. Chopina. "Zapalił się sklep o wymiarach 50 na 20 m. Zawalił się dach, budynek spłonął" - poinformował nas dyżurny Komendy Miejskiej PSP w Gliwicach.
Nikt nie został poszkodowany. Pożar gasiło 18 zastępów straży pożarnej. Jeszcze przez kilka godzin będzie trwała akcja dogaszania, w której udział bierze 13 zastępów.
Nie wiadomo na razie, co było przyczyną pożaru. Straty nie zostały jeszcze oszacowane.
Autor: js//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
W miejscowości Targanice (Małopolska) wybuchł pożar w restauracji, w której odbywało się wesele. Około 100 osób ewakuowało się przed przybyciem strażaków. Cztery osoby trafiły do szpitala. Akcja gaśnicza trwała całą noc.
Pożar na weselu, cztery osoby w szpitalu
W podwarszawskich Markach autobus miejski zderzył się z autem osobowym. Dwie osoby zostały ranne. Policja podała, że jedna z nich zmarła w szpitalu.
Zderzenie autobusu z samochodem. Ranny pasażer zmarł w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Marznące opady spowodowały, że w środę na drogach pojawiła się gołoledź. Jazda samochodem w wielu regionach kraju była niezwykle trudna, bo nawierzchnie pokryła warstwa lodu. Również na kolei odnotowano liczne utrudnienia. Zdjęcia i nagrania pokrytych lodem aut, dróg i chodników otrzymaliśmy na Kontakt24.
Samochody oblane lodem, opóźnienia na kolei. Gołoledź w Polsce
Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.
